Dobry Styl > Porady > Jaka jest żywotność różnych typów przydomowych oczyszczalni ścieków?

Jaka jest żywotność różnych typów przydomowych oczyszczalni ścieków?

Data: 24.01.2021 Kategoria: Porady

Żywotność przydomowej oczyszczalni ścieków zależy w pierwszym rzędzie od typu instalacji. Stosunkowo łatwo jest określić czas eksploatacji drenażowych oczyszczalni ścieków. Nieco większy problem stanowi odpowiedź na pytanie o maksymalny czas użytkowania oczyszczalni typu biologicznego. Należy też pamiętać, że istotny wpływ na żywotność oczyszczalni ma sposób eksploatacji, w tym szczególnie popełnione błędy. Uwzględniając wszystkie znane czynniki, postaramy się określić maksymalny czas działania różnych typów przydomowych instalacji oczyszczających.

W Internecie można spotkać się z informacją, że czas użytkowania jednokomorowej drenażowej oczyszczalni ścieków wynosi około 10 lat. Natomiast oczyszczalnia biologiczna może pracować nawet 100 lat. Jak traktować takie „newsy” radzi przedstawiciel firmy Mawex-Eco, instalującej szamba i przydomowe oczyszczalnie ścieków na terenie Małopolski: – Oczyszczalnia drenażowa jest w stanie działać znacznie dłużej niż 10 lat. Można trafić na dobrze wykonane instalacje z lat 90. XX w., które ciągle służą swoim właścicielom. Natomiast informacja o 100-letnim działaniu oczyszczalni biologicznej musi wywołać uśmiech u fachowca od kanalizacji ściekowej. Wystarczy sprawdzić, kiedy powstała pierwsza w historii komunalna oczyszczalnia ścieków, aby zrozumieć, że dopiero za kilka dekad dowiemy się, czy biologiczna przydomowa oczyszczalnia ścieków faktycznie może pracować przez 100 lat. Być może jest to prawda, ale chwilowo brakuje nam dowodów na poparcie takiego stwierdzenia. 

Od Wielkiego Smrodu do pierwszej oczyszczalni ścieków

Londyński Great Stink, czyli w dosłownym tłumaczeniu Wielki Smród, był bodaj pierwszą odnotowaną na serio katastrofą ekologiczną w dziejach. Zapewne już wcześniej dochodziło do takich cuchnących zajść, lecz nie były aż tak drastyczne. A wszystko za sprawą suszy. Brak opadów i wyjątkowo wysokie temperatury doprowadziły do obniżenia się poziomu wody w Tamizie. Oczom nobliwych Londyńczyków ukazały się pokłady smrodliwego szlamu, który powstał z wylewanych do rzeki nieczystości. Czarna breja cuchnęła w sposób niemal uniemożliwiający oddychanie. Bogaci wyjechali do posiadłości za miastem, biedacy umierali, bo rozkładające się ścieki były bardzo skutecznym rozsadnikiem chorób, w tym m.in. dyzenterii, duru brzusznego i cholery.

Wielki Smród nie przydarzył się w zamierzchłych czasach, lecz w połowie XIX w., a dokładnie w 1858 r. Z powodu nieznośnego zaduchu nie mógł pracować parlament, co znacznie przyspieszyło decyzję o budowie nowej kanalizacji. Inwestycja zakończyła się w 1875 r. Od tej pory niemal wszystkie ścieki z Londynu były zbierane w przepompowniach i płynęły kanałami poza miasto, gdzie znajdowały się odprowadzenia do Tamizy. Rzeka na terenie miasta była w miarę czysta – smrodem poza Londynem i faktem, że nieczystości trafią w końcu do morza, nikt się wówczas nie przejmował.

Pierwsze, dość prymitywne oczyszczalnie ścieków zaczęły działać dopiero pod koniec XIX w. Początkowo oczyszczanie zużytej wody ograniczało się do filtrowania zanieczyszczeń stałych. Następnym etapem w dochodzeniu do w pełni sprawnej utylizacji ścieków było oczyszczanie w gruncie. Nieczystości trafiały na specjalnie irygowane pola, które pełniły funkcję gigantycznych rozsączalników. Pierwsza tego typu oczyszczalnia powstała w 1872 r. w USA. Wielkim postępem okazał się wynalazek złóż kontaktowych, czyli stosów kamieni, przez które przepuszczano ścieki. Metodę opracował w 1891 r. Anglik William Joseph Dibdin, który jest uważany za wynalazcę złoża biologicznego. Już dwa lata po Dibdinie dwaj jego rodacy, Edward Arden i Willam T. Lockett, opracowali technologię oczyszczania osadem czynnym. Wyniki badań zostały opublikowane i zaczęły być szerzej komentowane dopiero w drugiej dekadzie XX w. Jak „świeżym” wynalazkiem jest utylizacja nieczystości komunalnych, świadczy choćby to, że pierwsza polska eksperymentalna oczyszczalnia ścieków powstała w 1958 r.

Jaki jest czas eksploatacji przydomowych oczyszczalni ścieków?

Pomysł, aby budować przydomowe oczyszczalnie ścieków, pojawił się tuż po wynalezieniu pierwszych skutecznych metod oczyszczania. Ich popularyzacja stała się możliwa dzięki opracowaniu tanich technologii produkcji zbiorników z tworzyw sztucznych. Zważywszy na fakt, że przydomowe oczyszczalnie są konstrukcjami stosunkowo prostymi technicznie, to czas ich eksploatacji można mierzyć trwałością tworzywa, z którego zostały wykonane instalacje. Oczywiście musimy też uwzględnić zużywanie się i awarie podzespołów mechanicznych. Jak to się ma w przypadku różnych typów oczyszczalni?

Jeżeli chodzi o oczyszczalnie drenażowe, to – teoretycznie – mogłyby pracować przez nieskończenie długi czas. Jednak kolmatacja (zamulenie, zatkanie) drenażu na skutek błędów w eksploatacji może sprawić, że oczyszczalnia przestanie działać nawet po kilku miesiącach od pierwszego uruchomienia. Kluczową sprawą jest też rodzaj gruntu: drenaże rozsączające na glebach o wysokiej przepuszczalności (piaski, żwiry, pospółka) mają szansę działać znacznie dłużej niż na bardziej spoistych podłożach. Przy założeniu, że instalacja została zbudowana poprawnie, grunt jest piaszczysty, a eksploatacja poprawna, to oczyszczalnia drenażowa może działać sprawnie nawet 20-30 lat. Tym bardziej że w jej wnętrzu nie ma żadnych mechanizmów, które mogłyby ulec awarii.

W przypadku oczyszczalni typu biologicznego nie wystarczy zachowanie dobrego stanu zbiornika. Najwięcej zależy od awaryjności ruchomych mechanizmów i urządzeń elektrycznych, czyli napowietrzacza i pomp. Im bardziej skomplikowana budowa wewnętrzna, tym większa podatność na awarie. Właściwie eksploatowana i na bieżąco konserwowana oczyszczalnia typu biologicznego może działać nawet kilkadziesiąt lat. Czy jest szansa, że osiągnie wspomniany na wstępie sędziwy wiek 100 lat? Żaden producent nie oferuje tak długiej gwarancji, ale imponującej żywotności nie da się wykluczyć. Oczywiście mamy na myśli zbiornik i elementy wykonane z tworzyw sztucznych. Na to, że tak długo przetrwa np. napowietrzacz w oczyszczalni BioPura czy łożyska złoża obrotowego w oczyszczalni BioDisc raczej nie można liczyć. Jednak, w przeciwieństwie do rozsączalnika oczyszczalni drenażowej, wszystkie mechanizmy oczyszczalni biologicznej można stosunkowo łatwo wymienić i przywrócić pełną sprawność nawet leciwemu urządzeniu.